Ludzie często myślą, że lomi lomi to taki delikatny masaż.
Głaskanie.
Ukojenie.
Oczywiście zależy to od osoby wykonującej masaż ale lomi lomi działa na wszystkie stany naszego ciała, od fizycznego po eteryczne, z różnymi etapami i poziomami nacisku, w zależności od tego, co klient jest gotowy i chce otrzymać. Wykonuję się go długimi rytmicznymi pociągnięciami, głębokimi uciskami, rozciągnięciami, rotacjami stawów i innymi technikami.
Ta holistyczna praca z ciałem jest głęboko relaksującym i uzdrawiającym doświadczeniem na poziomie fizycznym, emocjonalnym i duchowym. Podczas masażu lomi lomi wprawiam w ruch limfę, rozluźniam mięśnie. Ten masaż robi dobrze na fizjologię i na wygląd. Ale może też robić dobrze na umysł, serce i duszę. Lomi lomi pomaga w puszczaniu napięć w mięśniach, które czujesz, bo może uprawiasz dużo sportów albo większośc dnia spędzasz w pozycji, która jakieś partie mięśni ciągle napina. Ale napięcie w czasie masażu lomi lomi może puścić również w tych wszystkich przestrzeniach ciała, których czasem nawet nie umiemy świadomie poczuć albo nazwać. Gdzieś w biodrach, gdzieś w brzuchu, za uchem, na czole, może w łydce, w szczęce, lędźwiach, pośladkach. Może w okolicy serca. Czasem smutki, złości, stresy a nawet niewyrażona radość wybierają sobie szczególne miejsca, w których się gromadzą.
Gdziekolwiek to jest u Ciebie w ciele, dobrze te nagromadzone emocje i napięcia czasem stamtąd wypchnąć – niech się uwolnią i przestaną uwierać cię, w ciele i w duchu.
Daj mi znać jeśli potrzebujesz poczuć więcej luzu.
